Zrzeczenie się prawa do alimentów

Podnoszenie kwestii zrzeczenia się prawa do alimentów najczęściej występować może przy rozwodzie, gdy małżonkowie szybko chcą przebrnąć przez rozprawę albo gdy nie chcą rozdrapywać ran lub prać swoich brudów wspólnie wnosząc o nieorzekanie o winie. Czasem może to być wyraz dobrej woli, lecz może się zdarzyć, że małżonek, który jest wyłącznie winny rozpadowi pożycia skorzysta z przysługującego z faktu, że wina nie jest orzekana i po jakimś czasie (w takim przypadku alimentów można żądać do 5 lat po orzeczeniu rozwodu) złoży pozew o ustalenie prawa do alimentów.

W swojej przebiegłości małżonek może pójść nawet krok dalej i zarzec się, że nie będzie dochodził alimentów, co może potwierdzić pisemnie, u notariusza, czy nawet do protokołu podczas rozprawy rozwodowej. Niestety, takie zrzeczenie nie jest wiążące i nie przeszkodzi w dochodzeniu alimentów. Podobne oświadczenia np. matki nienarodzonego jeszcze dziecka albo rodzica, któremu przyznano opiekę nad dzieckiem wobec drugiego rodzica nie będą miały mocy prawnej, i bez znaczenia jest forma w jakiej zostało to oświadczenie złożone (na piśmie, w akcie notarialnym, ustnie). By dopełnić obrazu wspomnieć trzeba również o pełnoletnich dzieciach – także nie mogą się one zrzec prawa do alimentów.

Co prawda wymienione osoby mogą nie dochodzić zapłaty ustalonych alimentów (sądownie, w drodze ugody, umowy), co będzie jedynie ich dobrą wolą, jednak istnieje niebezpieczeństwo, że po jakimś czasie wystąpią do komornika z wnioskiem o egzekucje niezapłaconych alimentów – a te co do zasady przedawniają się z terminem 3 lat. A jeśli alimenty nie były ustalone, to prawo przewiduje możliwość ustalenia prawa do alimentów z datą wsteczną. Dlatego do takich oświadczeń osób uprawnionych do alimentów należy podchodzić ostrożnie.


Podstawa prawna:

Art. 140 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – regres alimentów
Art. 140 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – przedawnienie alimentów